Bieszczadzkie Centrum Dziedzictwa Kulturowego
Wyzwanie stworzenia immersyjnej, wielowymiarowej przestrzeni multimedialnej, w której twórcy Sali Immersyjnej w Bieszczadzkim Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Ustrzykach Dolnych mogą uczyć się w atrakcyjnej formie. Oczywiście multimedia mogą pomóc opowiedzieć różnorodne historie.

Autor:
Erik Hoeboer, Starszy kierownik ds. marketingu korporacyjnego w Europie
Nazwa firmy: Bieszczadzkie Centrum Dziedzictwa Kulturowego
Branża: Rozrywka
Strona internetowa firmy: bcdk.pl
Lokalizacja: Ustrzyki Dolne, Polska
BIESZCZADZKIE CENTRUM DZIEDZICTWA KULTUROWEGO
Przyroda, sztuka, ludzie, a do tego przemysł, a dokładniej zagadnienia związane z wydobyciem ropy naftowej i jej przetwarzaniem. Jak połączyć te cztery różne tematy w jednej
przestrzeni wystawienniczej, nie zaniedbując żadnego z nich, nie faworyzując i dając każdemu odpowiednią ilość miejsca? Zwłaszcza że dla każdego zagadnienia z powodzeniem mogłoby powstać niezależne centrum doświadczeń
czy muzeum.
Z tym wyzwaniem zmierzyli się twórcy immersyjnej, wielowymiarowej przestrzeni multimedialnej w Sali Immersyjnej Bieszczadzkiego Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Ustrzykach Dolnych, gdzie w atrakcyjnej formie można zdobywać wiedzę. Oczywiście multimedia pomagają opowiadać różnorodne historie.
W tworzących się obecnie ekspozycjach często spotykamy coraz bardziej złożone i efektowne instalacje. Bez wątpienia można stwierdzić, że taka instalacja jak ta w Ustrzykach Dolnych nie istnieje nigdzie indziej w Polsce. Powstała przyjazna w odbiorze, choć bardzo złożona treść wystawy. Wszystko zostało ujęte w jeden czytelny przekaz i choć wątków jest wiele, przebieg akcji jest płynny i łatwy w odbiorze. Gigantyczne ekrany LED, osiemnaście potężnych projektorów laserowych, wielokanałowy dźwięk immersyjny oraz rozbudowany system zarządzania i sterowania. Efekt? Zapierający dech w piersiach!
Zapraszamy w niezwykłą podróż do serca Bieszczad
HISTORIA
Rafineria Fanto została założona w 1887 roku, w okresie tzw. „bieszczadzkiej gorączki czarnego złota”. W regionie wydobywano i przetwarzano ropę naftową.
Systematyczny rozwój przekształcił niewielką wytwórnię destylacji ropy pod koniec XIX wieku w ogromne, międzynarodowe przedsiębiorstwo. W latach 20. XX wieku jego zdolności przerobowe wynosiły 54 tysiące ton, a w zakładzie pracowało 450 osób. Rafineria wybudowała również ogromne zbiorniki przy linii kolejowej, które służyły jako magazyny ropy.
Kryzys gospodarczy XX wieku i zmiany na rynku paliw ograniczyły popyt na ten surowiec. Rafineria Fanto została zlikwidowana, a zaczął rozwijać się przemysł drzewny. W latach 60. powstała tu fabryka wyrobów drzewnych Pilak. Stała się ona własnością Skarbu Państwa, a następnie Lasów Państwowych. Główny budynek po Rafinerii trafił w ręce powiatu bieszczadzkiego.
Niestety, po opuszczeniu tego miejsca przez zakład stan obiektu zaczął się gwałtownie pogarszać. Kilka lat temu podjęto decyzję, że w opuszczonych, zdewastowanych halach, gdzie jedynym dobrze zachowanym elementem była drewniana konstrukcja dachu, powstanie Bieszczadzkie Centrum Dziedzictwa Kulturowego. Rozpoczęto rewitalizację całej przestrzeni, modernizację wnętrz oraz działania mające na celu przywrócenie wspaniałej fasady kompleksu.
MODERNIZACJA
Po kilku latach prac powstała tu spektakularna sala multimedialna, trzy strefy wystawowe oraz sala koncertowa. Cała inwestycja kosztowała 50 mln zł, z czego 90 procent sfinansowano z grantów państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego – Islandii, Liechtensteinu i Norwegii – oraz ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Group AV opracowała projekt, dostarczyła wszystkie systemy, zmontowała je, zintegrowała oraz kompleksowo uruchomiła salę immersyjną. Łącznie realizacja projektu zajęła około czterech miesięcy, a montaż urządzeń i ich uruchomienie trwały niecały miesiąc – co jest rekordowym wynikiem.
Po wyborze odpowiednich systemów multimedialnych do wypełnienia przestrzeni o powierzchni prawie 250 metrów kwadratowych zespół przystąpił do opracowania scenariusza spektaklu multimedialnego. Tomasz Zalewski, dyrektor techniczny Group AV, wspomina ten proces: „Głównym wyzwaniem na tym etapie realizacji było przygotowanie interesującego scenariusza i wdrożenie angażującej narracji. Chodziło o to, aby pokazać historię na kilku płaszczyznach, prezentując cztery główne motywy: ludzi, przemysł, sztukę i przyrodę.
W projekcji musieliśmy również wyeksponować ciekawe wątki historyczne, o których być może wiele osób nie wie. Przykładem może być fakt, że w swoim czasie Bieszczady były jednym z najgęściej zaludnionych obszarów w Polsce! W tym rejonie działała też bardzo duża liczba fabryk. Założeniem był również czas trwania pokazu – niewiele ponad 15 minut. Mając tę wiedzę, przystąpiliśmy do tworzenia scenariuszy, nagrań, projektów graficznych oraz postprodukcji. Realizowaliśmy nagrania w terenie, korzystaliśmy z dostępnych materiałów i od podstaw tworzyliśmy animacje. Co istotne, w przestrzeni immersyjnej nie opowiadamy historii wprost. Gramy na domysłach, oddziałujemy na zmysły, w efektowny sposób snujemy opowieści, odwołujemy się do wyobraźni widzów”.
MULTIMEDIALNE WIDOWISKO
Marek Andruch, starosta bieszczadzki, odegrał również kluczową rolę w opracowaniu koncepcji muzeum oraz późniejszym stworzeniu i realizacji całego projektu. Od początku starał się, aby dostępna przestrzeń nie była typowym muzeum, wyznaczył kierunek i przywiązywał dużą wagę do takich aspektów jak ludzie, sztuka, gospodarka, przemysł i przyroda, które były wówczas bardzo ważne w regionie Bieszczad. Z kolei wybór odpowiednich rozwiązań sprzętowych i przygotowanie gotowego scenariusza powierzono firmie Group AV w ramach procedury przetargowej.
Ogromna przestrzeń immersyjna w sercu dawnej Rafinerii Fanto jest nie tylko „immersyjna” z nazwy, ale także wyjątkowa w skali Polski i Europy. Połączono tu różne technologie obrazu i dźwięku, otaczające gości ze wszystkich stron i całkowicie zanurzające ich w opowiadanej historii.
Integrator zdecydował się na projekcję na podłogę i ściany. Ekrany LED tworzące sufit oraz cylindryczne ekrany LED umieszczone w centrum sali, a także wciąż rzadko spotykane ekrany mgłowe w połączeniu z odpowiednio przygotowanymi treściami dają wrażenie trójwymiarowości prezentowanego obrazu lub efekt zbliżony do hologramu.
Do wyświetlania obrazu na ścianach i podłodze wykorzystano czternaście projektorów Panasonic PT-MZ14K. Każdą ścianę obsługują dwa projektory, cztery dodatkowe projektory wyświetlają obraz na ekranach mgłowych, a sześć kolejnych urządzeń rzutuje obraz na podłogę. Są to bardzo ciche projektory o jasności 14 000 lumenów i rozdzielczości WUXGA. Wszystkie projektory wyposażono w obiektywy o ultrakrótkiej ogniskowej, pozwalające na wyświetlenie dużego obrazu z relatywnie krótkiej odległości.
Funkcja przesuwu obiektywu, o szerokim zakresie i dostępna w zastosowanych projektorach, była również kluczowa w tym konkretnym systemie, umożliwiając precyzyjną korekcję wyświetlanego obrazu. Tomasz Zalewski, dyrektor techniczny Group AV, zauważa: „W projektorach ultrakrótkogniskowych mamy minimalny zoom, praktycznie zerowy, dlatego możliwość regulacji geometrycznej ustawienia projektorów przód–tył, a w przypadku urządzeń rzutujących na podłogę – miała ogromne znaczenie”.
Ekrany LED w kilku wariantach zostały zainstalowane na specjalnie przygotowanej konstrukcji pod sufitem. W centralnym punkcie umieszczono kwadratowy ekran z modułami o rozdzielczości P2. Pozostałą przestrzeń wypełnił przezroczysty ekran o asymetrycznej rozdzielczości 3,8 x 7,6 mm.
EKRANY
Listę urządzeń do wyświetlania obrazu zainstalowanych w tej sali zamyka centralnie umieszczony ekran cylindryczny o średnicy 2 metrów, do którego wykorzystano w pełni elastyczne moduły P1,87 mm. Cała przestrzenna konstrukcja, na której opierają się moduły LED, została wykonana bezpośrednio w fabryce producenta i jest przymocowana zarówno do podłogi, jak i sufitu.
Nie powinno dziwić, że zgodnie z przyjętymi światowymi standardami wszystkie ekrany LED są obsługiwane przez urządzenia Novastar. Ze względu na wysokie rozdzielczości poszczególnych wyświetlaczy integrator musiał zastosować trzy zaawansowane procesory VX16s tego producenta.
Aby zapewnić najwyższy poziom bezpieczeństwa, Group AV zdecydowała się wyposażyć wszystkie moduły LED stanowiące każdy z ekranów zainstalowanych pod sufitem w stalowe liny, zapewniające pełne bezpieczeństwo instalacji. Liny te są mocowane do szafek i sztywno przytwierdzone do stalowej konstrukcji zainstalowanej pod stropem.
KODOWANIE
Wszystkie media są w pełni zsynchronizowane i połączone w jeden spójny system, umożliwiający odtwarzanie multimedialnego spektaklu audiowizualnego. Aby było to możliwe, w serwerowni znajdującej się za ścianą przestrzeni immersyjnej zainstalowano dwa serwery medialne Green Hippo Boreal+MKII.
Każde urządzenie wysyła cztery sygnały 4K za pośrednictwem enkoderów AMX N2600 do dekoderów zlokalizowanych przy projektorach, w których – dzięki możliwości wyboru jedynie fragmentu obrazu do wyświetlenia – obraz jest dzielony. Pozwala to doprowadzić niezależne sygnały z jednego fizycznego wyjścia serwera do czterech projektorów. Dzięki temu w całej instalacji zmniejszono liczbę kart i serwerów medialnych oraz wyeliminowano konieczność stosowania dodatkowych rozdzielaczy wideo. Sygnały między enkoderami w serwerowni a dekoderami zainstalowanymi przy każdym projektorze są przesyłane po sieci IP z wykorzystaniem protokołu AMX. Następnie, po dekodowaniu, sygnał jest przesyłany przy użyciu standardowych, krótkich kabli HDMI.
Co ciekawe, do skonfigurowania całej projekcji nie wykorzystano żadnego dodatkowego oprogramowania – wszystkie prace były prowadzone na poziomie serwera medialnego, który steruje odtwarzaniem treści wideo oraz zewnętrznym generatorem timecode, a nawet emiterami podczerwieni. Potwierdza to, że rozwiązania z logo zielonego hipopotama są bardzo wszechstronnymi urządzeniami, umożliwiającymi preprodukcję, konfigurację całego systemu, uruchomienie, a następnie codzienne odtwarzanie treści w ramach funkcjonowania instalacji.
Na początku procesu projektowania całej instalacji powstał trójwymiarowy model przestrzeni, w którym umieszczono poszczególne elementy treści. Znacząco ułatwiło i przyspieszyło to prace, pozwoliło śledzić efekty oraz wprowadzać na bieżąco zmiany.
Całym systemem zarządza procesor sterujący AMX NX-1200. Co ciekawe, pokazy nie są uruchamiane według harmonogramu, lecz na żądanie. Gdy zbierze się odpowiednia liczba gości zainteresowanych obejrzeniem widowiska, za pomocą AMX VARIA SL-80 można rozpocząć pokaz jednym przyciskiem.
System jest bardzo rozbudowany i obejmuje elementy protokołów wideo, audio oraz DMX. Dlatego jest on połączony w oparciu o timecode. Zewnętrzny generator wyzwala poszczególne zdarzenia.
Ekrany mgłowe, innowacyjne oprawy oświetleniowe i promienniki ciepła uzupełniają ekrany LED i projektory. Podczas kilku momentów w trakcie przedstawienia (np. pożaru czy eksplozji) ogień widoczny na ekranie jest wzbogacany ciepłem generowanym przez promienniki, co daje widzom jeszcze bardziej sugestywne wrażenia. Wszystkie trzy wymienione grupy urządzeń są obecnie sterowane z konsoli grandMA2.
Jak podkreśla integrator, prawdziwym wyzwaniem było stworzenie konstrukcji pod sufitem, na której zainstalowano wszystkie urządzenia, z wykorzystaniem unikalnych rozwiązań montażowych i systemów mocowań. Już sam montaż projektorów przyniósł wiele wyzwań. Zostały one zamontowane pionowo i poziomo, a jednocześnie muszą „przebijać się” i świecić na ściany oraz podłogę. Zainstalowano je na kratownicach wyposażonych w specjalny system przesuwu urządzeń w prawo i lewo, w górę i w dół oraz do przodu i do tyłu.
Kolejnym wyzwaniem był fakt, że projektory o tak dużej mocy generowały dużo ciepła. A warto dodać, że w narożnikach sali znajduje się nawet pięć tak mocnych urządzeń! Integrator musiał więc bardzo dokładnie przemyśleć rozmieszczenie projektorów, aby nadmuch powietrza nie prowadził do ich przegrzewania, a w konsekwencji do ich automatycznego wyłączania.
DŹWIĘK
Nie ma immersji bez dźwięku. Trudno wyobrazić sobie angażujący przekaz multimedialny bez towarzyszącego mu dźwięku. Integrator postawił na immersyjny system nagłośnieniowy Outboard TiMax, obejmujący trzydzieści dwa głośniki JBL Professional SCS8 zainstalowane pod sufitem oraz w miejscach styku ścian i sufitu. Zasilane przez zaawansowane, cyfrowe wzmacniacze LEA Connect 354D, głośniki te umożliwiają zarządzanie, sterowanie i monitorowanie w chmurze z dowolnego miejsca na świecie.
Dodatkowo w tej przestrzeni zainstalowano dwa subwoofery JBL Professional AC115S. Subwoofery te podbijają i wzmacniają efekty uderzeń czy eksplozji. Zasilane są dedykowanymi im wzmacniaczami mocy Crown XTi 2002.
Ponieważ całe pomieszczenie ma stosunkowo dużą powierzchnię ponad 250 metrów kwadratowych, a puste ściany i betonowa podłoga generują odbicia, użyty system nagłośnienia musiał pozwalać na całkowicie elastyczną konfigurację. Integratorowi zależało na tym, aby system dysponował odpowiednio dużą liczbą ścieżek, tak aby słuchacze mogli w immersyjny, sugestywny sposób odczuwać poszczególne zdarzenia dziejące się na ekranach, a także aby możliwe było elastyczne reżyserowanie całej warstwy dźwiękowej widowiska. Tomasz Zalewski z Group AV mówi: „Pracując z systemem Outboard TiMax, nie musimy modyfikować całego pokazu, ale możemy elastycznie odtwarzać i umieszczać poszczególne zdarzenia w odpowiednich punktach na osi czasu. Gdy mieliśmy już gotowy scenariusz i wiedzieliśmy, co pokażemy podczas spektaklu, zaczęliśmy umieszczać obiekty w przestrzeni, a dla niektórych wprowadziliśmy ruch”.
Podczas kilkuminutowego show pojawia się nie tylko głos lektora, lecz także ogromna różnorodność dźwięków i efektów dźwiękowych. Część została nagrana w studio, część zakupiona z bibliotek, jednak większość nagrano specjalnie na potrzeby tej instalacji. Ta warstwa efektowa składa się z odgłosów przyrody, dźwięków zwierząt, dźwięków pracującej fabryki, głosów lektorów mówiących w wielu różnych językach, co nawiązuje do wielokulturowego charakteru regionu, a także fragmentów muzyki ludowej – zarówno tej, do której pozyskano licencje, jak i tej nagranej w studiu dźwiękowym.
Jednym z przywilejów i wielkich atutów naszej pracy jest to, że co miesiąc mamy przyjemność odwiedzać wiele fantastycznych obiektów i obserwować unikalne instalacje. A kiedy wydaje nam się, że widzieliśmy już wszystko i dokładnie wiemy, jaki efekt zostanie osiągnięty przy danym rozwiązaniu, wtedy pojawia się coś, czego jeszcze nie widzieliśmy – coś, co zapiera dech w piersiach i pozostaje w pamięci na długo.
Takim przykładem jest opisana tu przestrzeń immersyjna w Bieszczadzkim Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Ustrzykach Dolnych. Group AV stworzyła projekt, który pozwala zanurzyć się w treściach, o których opowiada.
Odpowiednio dobrane projektory zastosowane w tej instalacji udowodniły, że projekcja nadal ma ogromną moc. Rzutowany obraz jest wyjątkowo plastyczny, wielowymiarowy, wręcz malarski. Co więcej, obraz z projektorów umiejętnie połączono z ekranami LED – zarówno przezroczystymi, jak i centralnymi ekranami cylindrycznymi – co dodatkowo rozszerzyło „wirtualne płótno” i nadało całej przestrzeni unikalny charakter.
Oczywiście dziś nie możemy już mówić o wielowymiarowym spektaklu multimedialnym i cyfrowej przestrzeni bez odpowiedniego dźwięku. Integrator poświęcił temu aspektowi szczególną uwagę. W sali immersyjnej w Bieszczadzkim Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Ustrzykach Dolnych wdrożono wielokanałowy, immersyjny system dźwięku TiMax, który doskonale się sprawdza, tworząc przestrzenne, angażujące sceny dźwiękowe i imitując efekty znane z natury oraz otaczającego nas świata.
Nie możemy zapominać o rozbudowanym systemie sterowania, zarządzania i transmisji sygnałów oraz o dwóch serwerach medialnych Green Hippo Boreal+ MKII, które odtwarzają treści. Bez nich uruchomienie ekspozycji byłoby niemożliwe. Pamiętajmy, że serwer medialny to nie tylko odtwarzacz klipów wideo, lecz także rozbudowane narzędzie. Zawiera trójwymiarową mapę całego pomieszczenia, a treści są tu dopasowane do fizycznych właściwości przestrzeni.
Serwer medialny Green Hippo oblicza pozycję każdego projektora względem ścian lub podłogi, aby prawidłowo wyświetlić obraz na zdeformowanej płaszczyźnie, albo dokonuje konwersji pikseli tak, by obraz prawidłowo wyświetlał się na ekranach LED o różnej gęstości pikseli. Używając skali ocen znanego przewodnika kulinarnego, nie jest to miejsce, które można odwiedzić przy okazji lub przejazdem przez Ustrzyki; to przestrzeń, do której warto specjalnie przyjechać nawet z daleka! To pozycja obowiązkowa!